Po kilkuletniej przerwie ponownie zawita do Polski amerykańska grupa Monster Magnet. Formacja Dave’a Wyndorfa wystąpi w warszawskiej Stodole już 15 listopada 2008 r. Tegoroczny koncert Amerykanów będzie poświęcony promocji wydanego w listopadzie 2007 roku krążka "4-Way Diablo". Na albumie formacji Dave’a Wyndorfa obok autorskich kompozycji znalazł się również cover piosenki "2000 Light Years From Home" grupy The Rolling Stones. Brzmienie płycie Monster Magnet nadał dobry znajomy muzyków, Matt Hyde. Zespołowi Monster Magnet będą towarzyszyć na koncercie w Stodole dwa zagraniczne supporty. Bedzie to jedyny koncert tej formacji w naszym kraju.
Ostatnim razem grali w Polsce siedem lat temu. 7 października będzie okazja do powtórki – francuski duet Air zagra koncert w warszawskim klubie Palladium.
Jak już zdążyły donieść serwisy muzyczne: informacja pojawiła się na profilu MySpace zespołu. Koncert odbędzie się w ramach jesiennej "Close Up Tour", promującej wydany w ubiegłym roku album "Pocket Symphony".
Air powstał w 1995 roku i chociaż zaliczany jest do nurtu muzyki elektronicznej, na swoich płytach (duet tworzy również ścieżki dźwiękowe do filmów) miesza elementy rocka progresywnego spod znaku Pink Floyd z klasyczną elektroniką Tangerine Dream czy nawet muzyką współczesną (duet przyznaje się do inspiracji przede wszystkim nagraniami Phillipa Glassa).
Do dzisiaj Air nagrał cztery studyjne krążki – "Moon Safari", "10 000 Hz Legend", "Talkie Walkie" oraz "Pocket Symphony".
Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu składa się z najbardziej zdumiewających wirtuozów. Ich występy łączą w sobie najwspanialsze brzmienia tradycyjnych cygańskich melodii kompozytorów takich jak: Lazlo Berki, Grigoras Dinicu, Jeno Hubai, Victorio Monti, Elemer Szentirmay z utworami największych kompozytorów muzyki klasycznej: Johannes Brahms, Hektor Berlioz, Georges Bizet, Aram Khatchatourian, Franz Listz, Jaques Offenbach, Gioacchino Rossini and Johann Strauss.
100 smyczków? Stu muzyków: skrzypków, wiolonczelistów, kontrabasistów, cymbalistów i klarnecistów, prezentuje nam żywą i rozdzierającą serce rozpaczliwą tradycję, sztukę która należy tylko do nich. Magiczna atmosfera gdzie każda nuta jest jak lament, pożegnanie, szloch i jednocześnie niesamowity hymn życia.
Powstanie formacji jest jak legenda. W 1985 roku zmarł niezapomniany solista, węgierski cygan dyrygent Sandor JAROKA (The Primas of King and the King of Primas). Na jego pogrzebie wspólnota utworzyła się znowu. Muzycy przybyli licznie ze swoimi instrumentami w chłodny i deszczowy dzień, aby po raz ostatni pożegnać swojego duchowego wodza. Ze smutnej serenady wykonanej nad grobem narodziła się fantastyczna orkiestra – Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu.
Od tego czasu orkiestra nigdy nie przestała grać i z sukcesem występowała w najbardziej znanych teatrach i na wielu festiwalach Europy, zwłaszcza w Niemczech, Austrii, Belgii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Holandii, Węgrzech, Włoszech, Japonii, Łotwie, Monako, Portugalii, Rumunii, Rosji, Słowenii, Szwajcarii, Turcji. Za każdym razem kiedy się pojawia wzbudza entuzjazm swoją wirtuozerią i fantastyczną energią pozostawiając po sobie niezapomniane wspomnienie.
To co olśniewa publiczność to sztuka, która wypływa z duszy tych muzyków, sztuka grania bez podziałów, sztuka krótkich i szybkich zmian i wariacji, które nigdy nie zdradzają kompozycji, ale ją wzbogacają.
Muzycy przekazują widzom energię narodu, który wybrał muzykę jako język uniwersalny. Spontanicznie jak wieczorne spotkanie cygańskie, dostojnie jak wiedeński koncert, w czarnych smokingach lub tradycyjnych strojach cygańskich – Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu dostarcza nam tyle samo wrażeń wzrokowych co słuchowych. Bez wątpienia jest to najbardziej ekscytująca orkiestra symfoniczna naszych czasów, najwspanialsza na świecie orkiestra cygańskich muzyków. Nie ma Orkiestry Smyczkowej na Świecie, która gra z takim energicznym brzmieniem, tak szybko i z taką wirtuozerią jak CYGAŃSKA ORKIESTRA SYMFONICZNA Z BUDAPESZTU.
Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu składa się z najbardziej zdumiewających wirtuozów. Ich występy łączą w sobie najwspanialsze brzmienia tradycyjnych cygańskich melodii kompozytorów takich jak: Lazlo Berki, Grigoras Dinicu, Jeno Hubai, Victorio Monti, Elemer Szentirmay z utworami największych kompozytorów muzyki klasycznej: Johannes Brahms, Hektor Berlioz, Georges Bizet, Aram Khatchatourian, Franz Listz, Jaques Offenbach, Gioacchino Rossini and Johann Strauss.
100 smyczków? Stu muzyków: skrzypków, wiolonczelistów, kontrabasistów, cymbalistów i klarnecistów, prezentuje nam żywą i rozdzierającą serce rozpaczliwą tradycję, sztukę która należy tylko do nich. Magiczna atmosfera gdzie każda nuta jest jak lament, pożegnanie, szloch i jednocześnie niesamowity hymn życia.
Powstanie formacji jest jak legenda. W 1985 roku zmarł niezapomniany solista, węgierski cygan dyrygent Sandor JAROKA (The Primas of King and the King of Primas). Na jego pogrzebie wspólnota utworzyła się znowu. Muzycy przybyli licznie ze swoimi instrumentami w chłodny i deszczowy dzień, aby po raz ostatni pożegnać swojego duchowego wodza. Ze smutnej serenady wykonanej nad grobem narodziła się fantastyczna orkiestra – Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu.
Od tego czasu orkiestra nigdy nie przestała grać i z sukcesem występowała w najbardziej znanych teatrach i na wielu festiwalach Europy, zwłaszcza w Niemczech, Austrii, Belgii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Holandii, Węgrzech, Włoszech, Japonii, Łotwie, Monako, Portugalii, Rumunii, Rosji, Słowenii, Szwajcarii, Turcji. Za każdym razem kiedy się pojawia wzbudza entuzjazm swoją wirtuozerią i fantastyczną energią pozostawiając po sobie niezapomniane wspomnienie.
To co olśniewa publiczność to sztuka, która wypływa z duszy tych muzyków, sztuka grania bez podziałów, sztuka krótkich i szybkich zmian i wariacji, które nigdy nie zdradzają kompozycji, ale ją wzbogacają.
Muzycy przekazują widzom energię narodu, który wybrał muzykę jako język uniwersalny. Spontanicznie jak wieczorne spotkanie cygańskie, dostojnie jak wiedeński koncert, w czarnych smokingach lub tradycyjnych strojach cygańskich – Cygańska Orkiestra Symfoniczna z Budapesztu dostarcza nam tyle samo wrażeń wzrokowych co słuchowych. Bez wątpienia jest to najbardziej ekscytująca orkiestra symfoniczna naszych czasów, najwspanialsza na świecie orkiestra cygańskich muzyków. Nie ma Orkiestry Smyczkowej na Świecie, która gra z takim energicznym brzmieniem, tak szybko i z taką wirtuozerią jak CYGAŃSKA ORKIESTRA SYMFONICZNA Z BUDAPESZTU.
Ladytron – jeden z najciekawszych zespołów reprezentujących scenę elektroniczną wystąpi w krakowskim Klubie Studio, w ramach polskiej części trasy koncertowej promującej album Velocifero.
Nie ważne czy chcecie nazywać ich muzykę synth- czy electropopem. Przedostatnia płyta Ladytron – Witching Hour (2005) została określona przez magazyn Pitchfork mianem kwantowego skoku w ich twórczości. Teraz wywodzący się z Liverpoolu międzynarodowy kolektyw wraca z nowym, jeszcze bardziej dojrzałym materiałem, który miał swoją premierę na początku czerwca. Album Velocifero zrealizowany we współpracy z Alessandro Cortinim (Nine Inch Nails) i Vicariousem Blissem (Justice, DJ Mehdi) właśnie zdobywa uznanie krytyki i fanów na całym świecie. Helen Marnie, Daniel Hunt, Mira Aroyo i Reuben Wu już w październiku pojawią się w krakowskim Klubie Studio.
Sabaton narodził się w 1999 r. w przemysłowym szwedzkim mieście Falun. Pierwsze 5 lat istnienia dzisiejszych asów bitewnego power metalu to typowe dla młodych kapel zmagania z przeciwnościami losu, sporo koncertów w niedużych klubach, pierwsze demówki i nagrany w 2002 r. profesjonalny debiutancki album Metalizer, który jednak, wskutek rozmaitych zawirowań wydawniczych i prawnych, trafił do rąk ówczesnych i przyszłych fanów dopiero w 2007 r. Zanim jednak miało to miejsce, na rynku pojawiły się kolejno 2 świetne albumy, które uczyniły z Sabatona jedną z najpopularniejszych metalowych grup w Szwecji, a dziś już w całej Europie: Primo Victoria i Attero Dominatus. Koncertowa droga Sabatona do wielkiego sukcesu – poprzedzająca obecny sezon, w którym zespół szturmem podbija najważniejsze europejskie festiwale mocnych brzmień i szykuje się do dużych tras koncertowych jesienią 2008 r. i wiosną 2009 r. – pełna jest tak znaczących wydarzeń, jak występ przed fińską supergrupą Lordi, trasa z Edguy i Dragonforce, trasa z Therion i Grave Digger, wreszcie 5-tygodniowa trasa, w której Sabaton godnie i zasłużenie pełni rolę gwiazdy, udanie wspierany przez Norwegów z Thunderbolt. Konsekwentne skupienie się na wzniosłej, heroicznej stronie znanych z historii wojen i bitew zaowocowało wydaniem w 2008 r. długo oczekiwanej płyty The Art Of War, opartej koncepcyjnie na starochińskim instruktażu militarnym, zaś tekstowo na ważnych wydarzeniach z obu wojen światowych. Z tej doskonałej płyty pochodzi słynny, sławiący męstwo i poświęcenie Polaków, utwór pt. "40:1", który doczekał się bardzo ciekawego amatorskiego klipu zamieszczonego w serwisie YouTube. Ten sprawnie skonstruowany filmik zrobił furorę w internecie, a obejrzało go dotychczas kilkaset tysięcy osób! Jednak The Art Of War to nie tylko "40:1" – można stwierdzić nieco prowokacyjnie, ale bez żadnej przesady, że każdy utwór na tej płycie można uznać za dobry lub bardzo dobry. Kilka z nich na pewno zabrzmi na jesiennych koncertach w Warszawie i Krakowie, które staną się prawdziwą ozdobą naszego tegorocznego kalendarza muzycznego. Zestaw zespołów, na czele z Sabatonem, usatysfakcjonuje każdą osobę spragnioną wspaniałych przeżyć audio-wizualnych: zagra także barwna wizerunkowo i mocarna muzycznie niemiecka formacja Grailknights, energetyczna i świetna warsztatowo krakowsko-warszawska załoga Privateer (na wokalu Merot, utalentowany zwycięzca jednej z edycji "Szansy na sukces") oraz GOŚĆ SPECJALNY, na którego ujawnienie ciekawscy muszą cierpliwie poczekać do schyłku lata. Na koncertach będzie oczywiście możliwość zakupienia gadżetów muzycznych, odzieżowych i innych, w tym jednego, który zostanie przygotowany specjalnie dla polskich, obecnych i potencjalnych, fanów Sabatona i na pewno stanie się prawdziwym hitem!
Sabaton narodził się w 1999 r. w przemysłowym szwedzkim mieście Falun. Pierwsze 5 lat istnienia dzisiejszych asów bitewnego power metalu to typowe dla młodych kapel zmagania z przeciwnościami losu, sporo koncertów w niedużych klubach, pierwsze demówki i nagrany w 2002 r. profesjonalny debiutancki album Metalizer, który jednak, wskutek rozmaitych zawirowań wydawniczych i prawnych, trafił do rąk ówczesnych i przyszłych fanów dopiero w 2007 r. Zanim jednak miało to miejsce, na rynku pojawiły się kolejno 2 świetne albumy, które uczyniły z Sabatona jedną z najpopularniejszych metalowych grup w Szwecji, a dziś już w całej Europie: Primo Victoria i Attero Dominatus. Koncertowa droga Sabatona do wielkiego sukcesu – poprzedzająca obecny sezon, w którym zespół szturmem podbija najważniejsze europejskie festiwale mocnych brzmień i szykuje się do dużych tras koncertowych jesienią 2008 r. i wiosną 2009 r. – pełna jest tak znaczących wydarzeń, jak występ przed fińską supergrupą Lordi, trasa z Edguy i Dragonforce, trasa z Therion i Grave Digger, wreszcie 5-tygodniowa trasa, w której Sabaton godnie i zasłużenie pełni rolę gwiazdy, udanie wspierany przez Norwegów z Thunderbolt. Konsekwentne skupienie się na wzniosłej, heroicznej stronie znanych z historii wojen i bitew zaowocowało wydaniem w 2008 r. długo oczekiwanej płyty The Art Of War, opartej koncepcyjnie na starochińskim instruktażu militarnym, zaś tekstowo na ważnych wydarzeniach z obu wojen światowych. Z tej doskonałej płyty pochodzi słynny, sławiący męstwo i poświęcenie Polaków, utwór pt. "40:1", który doczekał się bardzo ciekawego amatorskiego klipu zamieszczonego w serwisie YouTube. Ten sprawnie skonstruowany filmik zrobił furorę w internecie, a obejrzało go dotychczas kilkaset tysięcy osób! Jednak The Art Of War to nie tylko "40:1" – można stwierdzić nieco prowokacyjnie, ale bez żadnej przesady, że każdy utwór na tej płycie można uznać za dobry lub bardzo dobry. Kilka z nich na pewno zabrzmi na jesiennych koncertach w Warszawie i Krakowie, które staną się prawdziwą ozdobą naszego tegorocznego kalendarza muzycznego. Zestaw zespołów, na czele z Sabatonem, usatysfakcjonuje każdą osobę spragnioną wspaniałych przeżyć audio-wizualnych: zagra także barwna wizerunkowo i mocarna muzycznie niemiecka formacja Grailknights, energetyczna i świetna warsztatowo krakowsko-warszawska załoga Privateer (na wokalu Merot, utalentowany zwycięzca jednej z edycji "Szansy na sukces") oraz GOŚĆ SPECJALNY, na którego ujawnienie ciekawscy muszą cierpliwie poczekać do schyłku lata. Na koncertach będzie oczywiście możliwość zakupienia gadżetów muzycznych, odzieżowych i innych, w tym jednego, który zostanie przygotowany specjalnie dla polskich, obecnych i potencjalnych, fanów Sabatona i na pewno stanie się prawdziwym hitem!